~helio

klawy


sabotażu He-177 robić nie trzeba było- samoloty te i tak były niedopracowane a ich silniki często ulegały awariom i płonęły. Powolne i mało przydatne He-177 nazywano chyba nawet w Luftwaffe "latającymi pochodniami".


ciekawe, gdzie ta kropla trucizny z jabłka zaraz skapnie...


dobre bo polskie


teksty niezły czad- jak w prawdziwym filmie akcji. Bohaterowie mówią o tym, co robią


Rozumiem, że te modelki to ta sama osoba. Fajne to wszystko- sam chętnie bym takie coś stworzył, choć za pomocą swoich środków wyrazu- rysowania po zdjęciach w fotoszopie. Bez tej mgły było by chyba lepiej. Ona skrywa włożoną pracę a nie daje nic w zamian (mgła czasem jest fajna, gdy chowa coś na dalekim planie, ale tu równomiernie skrywa wszystkie elementy).


zapewne z Panzer Lehr Div.


kadr z nieistniejącego teledysku


bunga bunga


ciekawe czy paląc tego kiepa Witt mógł przypuszczać, że zostało mu niecałe 1,5 roku życia.


o kurka


to mi się bardzo podoba. Uproszczone formy, redukcja kolorów- czytelny przekaz i jednorodna wizja rzeczywistości


fajny, fajny. Nie wiedziałem, że ich wogóle użyli. Skleił bym go sobie kiedyś, ale nawet nie ma dobrego towaru na rynku.


no, czołg spoko- nad tą architekturą się znęcać nie będę.
Samą książkę miałem w rękach, ale jak dotąd nie kupiłem.
"Wspaniały czołg lecz mniej odporny na strzały niż Tygrys" -tym się właśnie różni czołg średni od czołgu ciężkiego.


sztuka dekoracyjna


to jest dobre


łee... nic nie zestrzeliły? Na pudełku modelu firmy Revell wyraźnie strącają 1 Lancastera


siła ich


no ale już wkrótce pozyskali niemieckich konstruktorów lotniczych, pilotów-oblatywaczy, projekty oraz skompletowane odrzutowce Luftwaffe, co wyszło im na dobre i po kilku latach USA wiodło prym pod względem nowoczesności lotnictwa wojskowego. Rosjanom dostało się znacznie mniej, ponieważ niemieccy naukowcy uciekali przed końcem wojny na zachód.


tego nie sklejałem... słabo znam temat


super ekstra kul- sklejałem kiedyś nocnego Me 262 firmy Revell- chyba jeszcze gdzieś leży na półce.


można mieć zastrzeżenia co do sposobu podania pracy ale sam rysunek niczego sobie, wystarczy wykadrować.
Jagdtigery za zdjęciach wojennych są zwykle unieruchomione lub totalnie zdekonstruowane z prostego powodu: te zdjęcia robili alianci. Niemcy nie mieli już czasu na propagandę wiosną 1945 kiedy te wozy zostały użyte w większych ilościach. Ostatnie zdjęcia kolumn niemieckich czołgów, zadowolonych czołgistów i wraków wrogich pojazdów zrobili w Ardenach, w grudniu 1944, kiedy jeszcze łudzili się, że mogą odwrócić losy wojny. Później już nikt nie miał głowy robić zdjęcia- dlatego z ostatnich miesięcy wojny prawie nie ma zdjęć niemieckich czołgów na chodzie. Dlatego tyle wątpliwości co do ich wyglądu, kamuflażu czy zastosowania pewnych rodzajów pojazdów i ich wyposażenia (np brak zdjęć noktowizorów na Panterach, choć mogły zostać wyprodukowane i zamontowane).


ciekawe to rozróżnienie na doświadczalne i operacyjne jednostki. Rozumiem, że zdanie "Me 262 -pierwszy produkowany seryjnie odrzutowiec świata" pozostaje jednak prawdziwe. Angielski odrzutowiec zawsze wydawał mi się maszyną bez legendy. Nawet jego zastosowanie bojowe, w wykonaniu państwa wygrywającego wojnę, było mało efektowne- ścigał pociski latające V1. Nie mieli dla niego lepszego zajęcia czy też nie miałby szans w starciu z prawdziwym samolotem myśliwskim, jakim był Me-262? Niemiecka maszyna weszła do służby operacyjnej jesienią 44 ale jej program rozwojowy zakończony został już wiosną- gdy piloci doświadczalni otwarcie żądali rozpoczęcia jego produkcji, Adolf oznajmił, że nowego myśliwca nie potrzebuje i zezwoli na produkcję Me-262 jako bombowca. Oznaczało to półroczną zwłokę w jego zastosowaniu.


cudo


rewelka. Ten cień trochę jak krew.



1 2 3 4 5 6 ... 40 Następna strona
© 2001-2012 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt